piątek, 26 kwietnia 2013

Laminowanie włosów.

Jakiś czas temu laminowałam włosy. Było to moje drugie laminowanie. Efekty może nie są jakieś szalone, ale  żelatyna na moich włosach też nie spowodowała spustoszenia, więc od czasu do czasu będę wykonywać taki zabieg :)

Przygotowanie:
Do małego szklanego naczynia wsypałam łyżkę żelatyny, zalałam gorącą wodą (2 łyżki) i długo mieszałam, aż do rozpuszczania się wszystkich kryształków. Po ostygnięciu dodałam maskę (wybaczcie, nie pamiętam jaką). Ważne, żeby w masce nie było silikonów, dodatkowe proteiny też będą zbędne. Dodałam jeszcze łyżeczkę oliwy z oliwek. Wszystko zmieszałam.

Nakładanie:
Mieszankę nakładałam starannie pasmo po paśmie. Włosy zawinęłam w foliowy czepek i ręcznik. Trzymałam 45 minut. Po tym czasie spłukałam (wszystko ładnie się wypłukało, dlatego właśnie ważne jest, aby kryształki żelatyny dobrze rozpuściły się w wodzie). Następnie umyłam włosy delikatnym szamponem metodą kubeczkową i nałożyłam odżywkę na końce włosów na 10 minut.

Efekt:
Nie podobał mi się ich wygląd. Końcówki były tępe, spuszone i wyglądały źle, co widać na zdjęciu powyżej, ale...
były bardzo mięciutkie, przyjemne w dotyku.

Podsumowanie:
Postaram się jeszcze popracować nad metodą laminowania, metodą prób i błędów może dojdę do mojej idealnej żelatynowej mieszanki. 
Moje włosy po laminowaniu:
-od czubka głowy do mniej więcej 2/3 długości włosy były gładkie
-końce spuszone, tępe, suche
-włosy bardzo mięciutkie
-blasku nie zauważyłam większego niż zwykle
-włosy nabrały objętości
-przez końcówki włosy były ciężkie do okiełznania

Włosy następnego dnia po umyciu delikatnym szamponem i użyciu odżywki, wysuszone naturalnie:
Wyglądają lepiej niż zwykle i lepiej niż świeżo po laminowaniu. O ich miękkości już nie będę się rozwodzić, powiem tylko, że w dotyku były jak jedwab :)

Niedługo mam zamiar powtórzyć laminowanie :)


19 komentarzy:

  1. Miękkość jak jedwab! Nie używaj przy mnie takich słów :D Moje włosy są z natury tak sztywne, że aż szkoda gadać. A na zdjęciu na jeden dzień po Twoje włosy wyglądają naprawdę świetnie! Wizualnie- służy im to laminowanie.

    A swoją drogą ja jeszcze nigdy tak nie laminowałam kosmyków swoich, zawsze nakładałam żelatyę już po umyciu włosów. Chyba spróbuję jeszcze tego sposobu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi właśnie bardziej odpowiada ten sposób, a próbowałam też z myciem przed i moje włosy były bardzo sztywne i obciążone. Moim cienkim włosom bardziej służy ten sposób :)

      Usuń
  2. ja uwielbiam moje włosy po laminowaniu, widać, że lubią proteiny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje niestety średnio przepadają za proteinami.

      Usuń
  3. obawiam sie troche o moje suche koncowki, ale przynajmniej raz sprobuje i zobacze jak mi posluzy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może po laminowaniu nałóż olej, a potem jakąś nawilżającą maskę/odzywkę. Powinno pomóc. Ja tak zrobię następnym razem :)

      Usuń
  4. też próbowałam laminowania i powiem ci szczerze, że na moje farbowane włos przyniosło niesamowite efekty :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. wygląda na to, że Twoje końcówki są po prostu bardziej zniszczone niż reszta włosów i lubią co innego ;) może nie warto ich męczyć laminowaniem? ja tego nigdy nie robiłam po obejrzeniu efektów u innych kręconowłosych ;p doszłam do wniosku że nie warto ryzykować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuje jeszcze opcji z olejowaniem i nawilżającą maską po laminowaniu.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale do piękna to im jeszcze sporo brakuje ;)

      Usuń
  7. Ja się jakoś nie mogę zebrać do laminowania a też mnie kusi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować ;) Niektórzy uzyskują naprawde niesamowite efekty ;)

      Usuń
  8. Ja co prawda laminowałam już jakiś czas temu, ale nie podobał mi się efekt. Moje włosy nie lubią protein :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje w nadmiarze też nie. Widze jakie są spuszone świeżo po, ale po następnym myciu wyglądają wyraźnie lepiej ;)

      Usuń
  9. uwielbiam efekt po laminowaniu :) nie wiem tylko jak czesto je robic.. narazie powtarzam to co dwa tyg ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy czy twoje włosy lubią proteiny i jakiej są porowatości. Moje wysokoporowe włosy nie lubią protein zatem max raz w miesiącu :)

      Usuń
  10. Right here is the right web site for anyone who wishes to understand this topic.
    You know so much its almost tough to argue with you (not that I really will need
    to…HaHa). You definitely put a brand new spin on a subject
    that's been written about for a long time. Excellent stuff, just wonderful!

    My web page - как долететь до словении

    OdpowiedzUsuń